Zbrodnia pleszewska

„`html

Zbrodnia pleszewska – tragiczne wydarzenie w historii Polski

Zbrodnia pleszewska, znana również jako stodoła pleszewska, to tragiczne wydarzenie, które miało miejsce 10 stycznia 1957 roku w Fabianowie, niewielkiej miejscowości położonej w pobliżu Pleszewa. Wydarzenie to, które wstrząsnęło lokalną społecznością oraz wywołało szerokie zainteresowanie mediów, stało się jednym z najbardziej kontrowersyjnych przypadków przestępczych w Polsce lat pięćdziesiątych. W niniejszym artykule przedstawimy okoliczności zbrodni, tło kryminalne sprawców oraz śledztwo, które doprowadziło do ich ujęcia i osądzenia.

Przeszłość kryminalna sprawców

W centrum tej tragicznej historii znajdują się trzej mężczyźni: Stanisław G., Edward B. oraz Władysław K. Stanisław G. był synem bogatego rolnika z Popówka. Już na początku lat pięćdziesiątych poznał Władysława K. podczas służby wojskowej, gdzie obaj zaczęli planować przestępcze działania. Ich pierwszym poważnym czynem było napadnięcie na sklep Gminnej Spółdzielni „Samopomoc Chłopska” w Jedlcu we wrześniu 1956 roku. Łupem sprawców padły towary o wartości dziesięciu tysięcy złotych oraz pieniądze znajdujące się w kasie.

W grudniu tego samego roku mężczyźni zaatakowali funkcjonariusza Milicji Obywatelskiej, co skutkowało kradzieżą broni palnej. To właśnie ta broń miała zostać później użyta podczas napadu na konwój przewożący pieniądze.

Okoliczności zbrodni

Władysław K., pracownik Krotoszyńskich Zakładów Przemysłu Terenowego, zaproponował Stanisławowi G. plan napadu na konwój przewożący wynagrodzenia dla pracowników zakładów. Mimo że pierwotnie zaplanowano skok na październik 1956 roku, Stanisław nie miał odwagi do realizacji tego planu. Kolejna próba miała miejsce w grudniu, jednak i tym razem nie udało się jej zrealizować. Po kilku tygodniach namów i podżegań ze strony Władysława, mężczyźni ustalili nowy termin napadu – 10 stycznia 1957 roku.

Stanisław G., zmotywowany i zdeterminowany, wyruszył rano rowerem z Popówka do miejsca zbrodni. Dotarł do stodoły w Fabianowie około godziny 8:30. Około 9:50 natknął się na nieznanego rowerzystę, którego zastraszył i odesłał. Obawiał się, że ten mógłby go rozpoznać po dokonaniu zbrodni.

O godzinie 10:00 nadjechała taksówka przewożąca pieniądze dla pracowników zakładów. Stanisław zatrzymał pojazd i otworzył ogień do kierowcy oraz pasażerów – czterech osób, które niestety straciły życie na miejscu. Zbrodniarze ukradli 335 tysięcy złotych, a Stanisław G. przywłaszczył sobie większość tej kwoty.

Śledztwo i jego przebieg

Po odkryciu ciał zamordowanych w samochodzie przez kierowcę PKS-u Leonarda K., milicja natychmiast rozpoczęła śledztwo. Zeznania świadków oraz analiza dowodów wskazały na przestępstwo o charakterze rabunkowym. Funkcjonariusze przesłuchali setki osób, starając się ustalić okoliczności zbrodni oraz zidentyfikować sprawców.

W toku dochodzenia zeznania dwóch świadków – Mariana i Kazimiery


Artykuł sporządzony na podstawie: Wikipedia (PL).